Odzyskiwanie lata

   Zamęczona uczeniem się, ponownym czytaniem, zmaganiem z własną głupotą i wewnętrznym pragnieniem leniuchowania – popędzana przez poczucie moralnego przymusu – zakończyłam letni kurs w minioną niedzielę. 
   Na wyniki przyjdzie mi poczekać. Chłopcy dzisiaj byli w szkole, aby powitać nauczycieli. Bardzo szkoda mi lata. Dlatego będę rozkoszować się jego resztkami. Z Bliskimi. Poznam moją małą córunię chrzestną, Marynię, odnajdę się z Anią i Piotrkiem. Odłączę od muzeum – zwolnię jeżynkę ze śledzenia. I wrócę po trzech tygodniach silniejsza, wejdę w nowy rok szkolny polskiej szkoły. Tego samego dnia pożegnam gości.
   Trzymam kciuki za moje starania, czas poświęcony ruchowi i zdrowiu.
   Spokój.